2016-05-24

Małe, a jak bardzo szczęśliwe chwile życia codziennego.

Jestem osobą, która dużo wymaga od życia i wie, czego chce. Zazwyczaj jestem dość uparta, jak sobie coś postanowię, to ciężko mnie od tego odwieźć. Jestem również realistką, trochę też we mnie sarkazmu, czego inni często nie rozumieją, ale przede wszystkim lubię cieszyć się z drobnych rzeczy, takich, które często są przez nas niedostrzegane i niedoceniane. Lubię również otaczać się ładnymi przedmiotami, a kto nie lubi? Często wyszukuję w internecie, jak zrobić coś samemu, wolę zapłacić mniej i trochę zaoszczędzić, a mieć podobną lub taką samą "rzecz", za którą inni płacą "miliony monet" ;) 
Najpierw zaczęłam "bawić się" w przerabianie swoich ubrań, dopinanie ćwieków do marynarki, czy skracanie długich jeansów. Później dostałam od mamy maszynę do szycia z Tesco, która była dosyć prosta, ale trochę sukienek się uszyło. Jak przyleciałam do Anglii porzuciłam sukienki dla szalików robionych na drutach, aż w końcu poznałam moje największe hobby, czyli pieczenie. Ciasto choć raz w tygodniu musi być, i to domowej roboty.
Robienie czegoś samemu sprawia ogromną satysfakcję i jest ona najlepsza zapłatą za naszą pracę. Nawet Rafał zaczął wykonywać różne rzeczy sam. W zeszłym roku marzył nam się drewniany stół ogrodowy, więc Rafał postanowił zrobić go sam. No dobra, z pomocą YoTube ;) Stół połączony jest z dwiema ławeczkami, ma 2,4 metra i pomieści około 12 osób!! Może trochę przesadził, ale nie chcieliśmy ciąć i wyrzucać desek, które za darmo nie były. Tym razem Rafał robi taras z palet - bardzo tanio i praktycznie, a cieszymy się z tego jak małe dzieci!
Uwielbiam spędzać czas w ogrodzie, a kiedy widzę, jak Oli siedzi na tarasie lub biega po nim śmiejąc się w głos, nie chcę by ta chwila się kończyła. Najważniejsze to doceniać te drobne rzeczy w życiu, jak wypicie ciepłej kawy, podczas, gdy Twoje dziecko oblewa się zimną wodą z miski, a Twoja twarz jest skąpana w słońcu. Cieszę się, że Oli ma gdzie się bawić i spędzać czas. Ja nigdy ogrodu nie miałam, a chociaż nasz angielski ogród to same płyty betonowe, to taras już jest, a niedługo może będzie też sztuczna trawa. Wszystko pomału, bez zbędnego pośpiechu. Cieszę się chwilą obecną i właśnie piszę do Was, opalając się na naszym (jeszcze nie skończonym) tarasie z palet ;)








No comments:

Post a Comment

podobne wpisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...