2016-05-02

Jak to jest być mamą chłopca?

Bycie mamą to najlepsze, co mnie w życiu spotkało. Czasem jest ciężko, czasem jest super, nikt nie wie, jak to jest naprawdę, dopóki tego nie przeżyje. Bycie mamą to nie tylko zmienianie pieluch, pobrudzone marchewką ubrania, czy (bolesne) nadepnięcie na klocek lego. Bycie mamą to stan umysłu ;)
Muszę przyznać, że po cichu marzyłam o córeczce, nie wiedziałam, jak to będzie mieć synka. U mnie w domu były same baby ;) Zaraz po drugim usg, my - rodzice chłopca, weszliśmy do sklepu w poszukiwaniu ubrań dla tego małego człowieka. Jak zobaczyłam to wszystko, te krótkie, niebieskie spodenki, biała bluzeczka polo... od razu zapomniałam o dziewczynce. Oczywiście nie pierwszy raz oglądałam ubranka dla dzieci, ale pierwszy raz je kupowałam i to dla swojego dziecka!
Co prawda płeć nie jest najważniejsza, najważniejsze jest to, by dziecko było zdrowe i żeby dotrwać do końca ciąży bez problemów, ale dziś nie o tym będę pisać.
Mówi się, że chłopców łatwiej się wychowuje, nie potrzebują aż tyle ubrań, co dziewczynki i są łobuzami. A jak jest u mnie?
Oli jest bardzo grzecznym i spokojnym chłopcem. Ma w sobie troszkę nieśmiałości, ale po chwili już bawi się z innymi dziećmi lub zaczepia dorosłych.
Nie wszyscy chłopcy robią pełno bałaganu, mogą być też pomocni w domu. Oli co prawda lubi wyrzucać zabawki z kosza, ale zaraz je chowa z powrotem. Wkłada swoje pranie do pralki, wyjmuje mokrą chusteczkę i szoruje nią podłogę, wyrzuca też swoje pieluchy i różne papierki do kosza na śmieci!
Mając synka masz gwarantowany ubaw po pachy! Oli uwielbia się wygłupiać, powtarzać wszystko po nas, pokazuje nam język i różne śmieszne miny. Zaczął nawet chrumkać jak świnka, jak tylko zobaczy Peppę Pig w sklepie :)
Oli uwielbia biegać po trawie, tańczyć i czytać książki. Do zabawy wystarczy mu drewniana łyżka i garnek lub plastikowe kubeczki, z których pije niewidzialną wodę, a z misek wyjada niewidzialne jedzenie.
Chłopcy to największe przytulaski na świecie! Oli potrafi 'wisieć' na mnie pół dnia, przez co czasami ciężko jest coś zrobić, ale uwielbiam się przytulać do niego podczas czytania bajek, czy oglądania tv.
Podobno chłopcy bardziej lgną do mamy, a córeczki do taty. Nie wiem jak to jest naprawdę, Oli więcej czasu spędza ze mną, więc wiadomo, że więcej się przytulamy i ciągle chce 'do mamy', ale taty też nie odstępuje na krok. Drapie go nawet po plecach ;)










A jak jest u Was? Macie córeczkę, czy synka? Jest podobnie, czy zupełnie inaczej? Dajcie koniecznie znać, chętnie poczytam :)

No comments:

Post a Comment

podobne wpisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...