2016-02-20

Dlaczego dzieci tak szybko rosną?

Upływający czas widać najlepiej po dzieciach, widzimy wtedy jak szybko mija każda chwila. Szczególnie szybko mijają pierwsze lata życia naszych pociech, to w tym okresie zachodzi najwięcej zmian, które każdy rodzic uwielbia obserwować. Będzie mi brakowało tego wszystkiego, co mam teraz z Olim, bo jak podrośnie, nie będzie już chciał do mamy na rączki, nie będzie mi wkładał rąk pod bluzkę, przybliżając materiał do swojej buźki podczas przytulania przed drzemką, nie będzie już płakał przeraźliwie, dlatego, że nocnik nie zmieścił mu się do pralki (uwieczniłam ten moment na zdjęciu, ale nie byłoby miło Oliemu, gdybym je pokazała w internecie! ;)).
Tak bardzo nie chcę, żeby Oli zmienił się z małej dzidzi w dużego, 10-letniego chłopca lub co gorsza - w nastolatka! Oczywiście, że myślę o tym i nie mogę się doczekać kolejnych lat i kolejnych zmian w jego wyglądzie i zachowaniu, ale to mój mały Olinek, on nie może dorosnąć!



Myśląc o tym, jak szybko czas leci, wcale nie mam dosyć noszenia mojego dziecka, kiedy chce do mamy, pozwalam Oliemu sypiać z nami w łóżku (tego czasem mam dosyć, a raczej tych kopniaków z nienacka) i nie przeszkadza mi już tak bardzo jego smoczek w buzi. Jak dla mnie czas mógłby się zatrzymać. Tak bardzo kocham być mamą i mimo, iż jestem dość konsekwentna w wychowaniu mojego synka, to jeśli Oli chce, żebym go polulała przed snem, wcale nie protestuję! Dzieci zmieniają się bardzo szybko, był czas, kiedy Oli ładnie zasypiał i chociaż kosztowało mnie to dużo cierpliwości, to opłaciło się - zasypiał w swoim łóżeczku, nie w naszym łóżku, jak to bywało wcześniej. Niestety lub stety wraz z grypą, przeziębieniem, czy ząbkowaniem Oli potrzebował więcej bliskości i chciał, żeby go przytulać i nosić przed snem. Teraz znów ładnie zasypia sam w łóżeczku. Tak szybko wszystko się zmienia.
Oli z malutkiej (!), 4 - kilogramowej kruszynki, którą zobaczyłam po raz pierwszy 28. września 2014 roku, zmienił się w dużego, ślicznego, mądrego i wesołego chłopca, który uwielbia się wygłupiać i zaczepiać innych, a zarazem jest bardzo grzeczny i spokojny, jak na Wagę przystało ;) Niby jest już duży, a jednak nadal taki mały. Lubi grzebać w szafkach kuchennych i czyścić podłogę gąbką do mycia naczyń, kładzie nogę na tacce od swojego krzesełka podczas jedzenia, chodzi i biega po całym domu, robi śmieszne miny, ale kiedy wyciąga do mnie ręce co 5 minut, daje buziaki z otwartą buzią, wciąż ma takie pulchniutkie nóżki i tylko pokazuje na wszystko swoim małym paluszkiem, wiem wtedy, że nadal jest moim małym chłopcem. Synkiem mamusi, który zaraz pójdzie do szkoły, zacznie sprowadzać dziewczyny do domu i na końcu wyprowadzi się "na swoje". 



Dzieci szybko stają się niezależne i możliwe, że za rok lub 2 lata nie będzie takich chwil, jakie mamy teraz. Nie będzie lulania i noszenia na rękach, nie będzie smoczka w buzi, nie będzie ubranek w rozmiarze 86. Nie chcę przegapić żadnego momentu z życia mojego synka i jestem taka wdzięczna, że jest tak, jak to sobie wymarzyłam - jestem z nim non stop i uwielbiam to. Czas tak szybko mija, dlatego cieszę się tą chwilą i korzystam póki mogę.






Czy Wy również uważacie, że dzieci rosną zbyt szybko? Czego Wam będzie brakowało, kiedy Wasze maluchy nie będą już takie małe?

No comments:

Post a Comment

podobne wpisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...